Wychowałam się w domu na obrzeżach Wrocławia – z dużym ogrodem pełnym warzyw, który przylegał do łąki oraz małego sadu. Mój tato w szklarni hodował najbardziej soczyste pomidory; grządki pełne były chrupiących ogórków i marchwi; tuż obok rosło kilka zagonów słodkich truskawek; a przy wejściu do domu kołysały się drzewka śliwek i czereśni. Jednak kiedy byłam zbuntowaną małolatą, nie widziałam w tym otoczeniu nic ładnego, a moim największym marzeniem było, aby rodzice zaorali cały ogród i zalali go betonem.
Kiedy ma się 10 lat nie docenia się własnego ogródka i własnoręcznie wyhodowanych warzyw. W końcu najpierw trzeba się namęczyć z ich sianiem, potem je podlewać, a na koniec dbać, żeby nie zaatakowały ich żadne szkodniki i co najgorsze – wygrzebywać te małe, pokręcone warzywne karły całe ubabrane w ziemi. A przecież w warzywniaku za trzy złote można kupić całą siatkę czystej marchewki; pomidory z dyskontów nie mają tych wstrętnych pęknięć i leżą na półkach okrągły rok; a zamiast truskawkowego dżemu do naleśników i tak wolę Nutellę. W dodatku wszyscy koledzy i koleżanki podzielali moje zdanie, zgodnie uważaliśmy warzywne ogródki za ogromną siarę i wyraz braku fantazji ze strony rodziców. Z zazdrością słuchałam za to, gdy niektóre koleżanki, których rodzice mieli inną wizję ogrodów mówiły: W sobotę jedziemy z rodzicami kupić lwy na ogród. Chcesz wpaść zobaczyć w poniedziałek po lekcjach?
Na szczęście ja się trochę zmieniłam, a ogród rodziców pozostał do dzisiaj taki sam.
wersja do druku
Krem pomidorowy z pieczonymi paprykami
- Czas przygotowania: 50 minut + 50 minut pieczenia i oczekiwania 50M
Składniki na 4 porcje:
6 – 8 czerwonych papryk
2 kg dojrzałych pomidorów
2 – 4 ząbki czosnku
1 – 1 1/2 szklanki bulionu warzywnego
1 łyżka oliwy
1 łyżka soku z cytryny lub octu
sól i czarny pieprz
do podania: grzanki z ulubionego pieczywa, świeża bazylia i dobra oliwa z oliwek
Przygotowanie:
- Piekarnik rozgrzać do 200 stopni, najlepiej używając opcji termoobiegu. Papryki przekroić na pół, wyjąć gniazda nasienne i gąbczaste błony. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do góry. Pomidory pozbawić szypułek, ułożyć na drugiej blasze wyłożonej papierem wraz z ząbkami czosnku w łupinie, piec przez 30 – 40 minut do czasu, aż brzegi papryk zaczną się zwęglać. Wtedy wyjąć obydwie blachy z piekarnika.
- Gorące papryki wyjąć, włożyć do szczelnego plastikowego pojemnika lub małego garnka z pokrywką i odłożyć na 15 minut. Dzięki temu papryki będzie znacznie łatwiej obrać.
- W międzyczasie czosnek wycisnąć z łupin, a na dnie garnka rozgrzać łyżkę oliwy. Zsunąć do garnka upieczone pomidory, ząbki czosnku wyciśnięte z łupiny oraz sporą szczyptę soli. Dusić przez 10 – 20 minut na małym ogniu, w międzyczasie obierając zaparowane papryki, usuwając czarną, zwęgloną część skórki.
- Do podduszonych pomidorów dodać oskórowane papryki, chlust bulionu, sok z cytryny i wszystko zmiksować na gładki krem. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem, podawać gorące wraz z grzankami, bazylią oraz oliwą.
Porady:
- Papryki wyjmujcie spod pokrywki pojedynczo, tak będzie łatwiej je obrać.
Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:
Przepis z bloga Jadłonomia:
https://www.jadlonomia.com/przepisy/krem-pomidorowy-z-pieczonymi-paprykami/
Wygląda przepysznie
U mnie też kremowo
Pieczona papryka musi się świetnie sprawdzać w takim połączeniu 
No pewnie, w końcu pieczona papryka ze wszystkim smakuje najlepiej!
pomysł świetny, muszę go wypróbować
Na pewno pycha, znam krem z pieczonej papryki i pomidorów osobno, nie łączyłam jeszcze tych warzyw razem w kremowej zupie. A ogródek mojej mamy uwielbiam, ale sama chyba nie miałabym cierpliwości do tego
Lubię, jak piszesz
Dzięki
U mnie za dzieciaka było bardzo podobnie, tylko miasto mniejsze! Kiedy wprowadzali się nowi mieszkańcy i budowali nowoczesne domy, to wszyscy zazdrościliśmy tym z podjazdami z kostki brukowej zamiast rabatkami kwiatów. Ach jak czasy się jednak zmieniają ;)))
świetnie wygląda, uwielbiam pomidory!!!
A ja wczoraj upieklam kabaczki z pomoidorami ze starego przepisu Marty.
Wyszlo pyszne, późnoletnie danie (w powietrzu juź czuc, ze jeszcze chwila i znowu adios pomidory…). Zastanawialam sie tylko czy nalezy usunac pestki z pomidorow (chyba nie) oraz, czy piec caly czas pod przykryciem (pieklam 30 minut przykryte i ostatnie kilka minut bez przykrycia, aby trochę zarumienic). Dziekuje za wspanialy przepis.
Czy planujesz, Marto, jakiś przepis z cukinią – mnostwo ich na bazarach.
Malgosia
Ja nie usuwam pestek z pomidorów, w końcu to część ich smaku też – a co do pieczenia to ja też najczęściej piekę zapiekankę przykrytą, a na koniec odkrywam by zarumienić. Czasem też nie przykrywam jej wcale, wszystko zależy od gęstości sosu, im jest rzadszy, tym dłużej może piec się nieprzykryta
Cukiniowe przepisy też będą
wczoraj robiłam krem z pomidorów, ten zapisuję – będzie następny! uwielbiam takie dania
Ja ciagle poszukuje idealnego kremu z pomidorów- idealny robi moja mama, ale ja nie jestem w stanie go powtórzyć:( Dlatego próbuje dalej i kolejny będzie Twój przepis Marto:)
A powiedz jak smakuje i jaką ma konsystencję, może coś wymyślimy
Mój Mąż opisał to tak: jak dojrzały, słodki pomidor pozbawiony kwaskowego posmaku wyczuwalnego np. w koncentratach pomidorowych… Faceci…i jak takiemu dogodzić
A konsystencja gęstego kremu.
Marta a moze w ogole zrób cykl "weganizowanie ulubionych przepisów czytelników" ? Miałabym pare propozycji ulubionych smaków dzieciństwa
Z mojego doświadczenia: jeśli robisz krem pomidorowy/zupę pomidorową z prawdziwych pomidorów, to nie ma kwaskowatego posmaku. Zwłaszcza jeśli poświęcisz te 15-20 minut na podduszenie/upieczenie pomidorów. Kwaskowaty jest właśnie przy koncentracie.
Rewelacyjny wstęp
A krem musi być pyszny, jak wszystko z pieczoną papryką
Mnie wciąż trochę przeraża ogrom pracy we własnym ogródku, ale.. doceniam jego plony jak najbardziej!
Jeżeli mogę coś poradzić to zdecydowanie lepiej odchodzi skóra z papryki jeśli leżą one na blaszce skórką do góry a nie do dołu. Wtedy obieranie trwa naprawdę chwilę. No i należy ją dobrze podpiec, sama zaczyna odstawać od miąższu.
Aby skórka od papryki dobrze odchodziła, trzeba ją jak najmocniej przypiec – może to uzyskać kładąc ją skórą do góry blisko grzałki, lub też skórką do dołu, na gorącej blasze, która skutecznie zwęgla skórkę
Haha kieliszek wina do obierania papryk rzecz niezbędna,wczoraj praktykowałam przy popełnianiu ajvaru
pozdrawiam Kasia
Gratuluję, ja ostatnio przy wekowaniu ajvaru praktykowałam całą butelkę wina
fajny wstęp…aż wstyd byłoby nie zrobić dzisiaj kremu
Sama też myślałam tak samo o przydomowym ogródku
Co do zupy miałam już okazję robić bardzo podobny krem, lecz dodatkowo dodawałam marchewkę, 2 cebule i pietruszkę i muszę przyznać, że wychodzi genialnie.
Czasem też tak robię, wtedy jest jeszcze gęstszy <3
A mi tu brakuje szczypty cynamonu, ktory swietnie podkreca smak pomidorow
Prawie zawsze dodaję cynamon do dań z pomidorów, ale tutaj akurat robię wyjątek, żeby nie zagłuszać niczym wyraźnego smaku pieczonej papryki. Jeśli lubisz cynamonowe kremy z pomidorów to polecam ten, mniam!
http://www.jadlonomia.com/2013/09/krem-z-pieczonych-pomidorow-z-kokosem.html
wygląda przepysznie.. a pomidory obrać ze skórki wcześniej?
Ja ich nie obieram, w skórce jest dużo smaku, a krem i tak miksuję na gładko.
O, to już wiem, jaką zupę będę dzisiaj robić – zwłaszcza że mama zaopatrzyła mnie w solidną porcję ogródkowych pomidorów
Lwy tryskające wodą zawsze spoko; D Ale to prawda to, co piszesz. Na szczęście ludzie się zmieniają i później doceniają to, co kiedyś było takie zwyczajne.
Piękny krem: )
Angie, żałuj, że nie widziałaś tych lwów – obok nich stały greckie kolumny, a z boku kilka ogrodowych krasnali <3
Nienawidziłam podlewać tych pomidorów…. Teraz patrzę na szklarnie z jakąś taką czułością.. Wszystko się zmienia
Krem zrobię, buźka!
Dziś ugotowałam krem. Rano pojechałam na targ – kupiłam 4 kilogramy papryki i 5 kilogramów pomidorów. Wróciłam do domu, otworzyłam jadłonomię, a tam Twój przepis – to było przeznaczenie! Od razu wzięłam się za gotowanie:-) Krem wyszedł genialny. Dodałam odrobinę wędzonej papryki i rozmarynu z ogródka ♥
Posiadanie ogrodu z warzywami i owocami to nieocenione dobro;)
Jestem posiadaczką takowego i.. nie wyobrażam sobie życia w bloku.
Buziaki Jadłonomio!
Czy pomidorów nie należy pozbawić skórki i pestek?
Marto powiedz prosze czemu papryke obierasz ze skorki a pomidory nie? Moze te z papryki rowniez mozna zostawic?
Skórka z papryki po upieczeniu przypomina trochę folię i raczej nie nadaje się do jedzenia. Po zmiksowaniu papryki ze skórką zostają twarde drobinki skórki. W przeszłości zdarzyło mi się taką zmiksowaną paprykę przecierać przez sito – wtedy otrzymywałam gładką masę.
Wczoraj zrobiłam ajvar wg przepisu Marty i skorzystałam z rady (kilka komentarzy wyżej) dotyczącej pieczenia papryki – skórką do góry, blisko grzałki. Pomysł okazał się bardzo dobry, skórkę zdejmowało się bardzo łatwo.
Małgosia
8 papryk, czy 8 polowek papryk? Wlasnie przygotowuje te zupe i jakos nie wierze, ze rzeczywiscie 8 calych… Na tacy do pieczenia sie nie zmieszcza…
Ja dodałam 8 niedużych papryk i piekłam w dwóch turach, ale możesz dodać też 4 papryki – będzie równie w porządku, tylko trochę mniej paprykowo!
No jednak pycha
Były drobne modyfikacje w proporcjach i kolejności, ale wyszło super! Dzięki za przepis
Ja wczoraj zrobiłam z 4 paprykami, dzisiaj zrobiłam z 8 i jutro zrobię znowu, przeeeeeeepycha zupa <3
to co piszesz o ogrodzie- jak bym słyszała siebie jakiś czas temu
a teraz w ramach relaksu chodzę pielić grządki
i w przyszłym roku powiększamy uprawy m. in. o szklarnię z pomidorami.
Krem zrobiony! Mama zadowolona! Brzuchy napełnione! Na weekend przyjeżdża mięsożerna rodzina więc dorobię jeszcze! :)))
Jem właśnie, pyszna zupka
Dziękuję ślicznie za prosty przepis ( zwłaszcza, że bez nietypowych przypraw i składników które trzeba zamawiać przez internet bo klasyczne sklepy czasami wymiękają
)
Jak to smacznie wygląda *.* Jutro kupuję papryki i koniecznie próbuję zrobić
-Agata
Witaj Marto! Jesień już tuż tuż i zastanawia mnie czy mogłabyś może poświęcić trochę czasu na notkę na temat robienia zimowych zapasów? Mrożenie warzyw, pasteryzowanie sosów i past itd. – W jaki sposób Ty to robisz i jak długo można przechowywać dane produkty? Jako świeża weganka jestem zielona w tym temacie więc proszę Cię o pomoc!
Dobry pomysł! Przygotuję post w przysżłym tygodniu :))
Marto wybieram się do Wrocławia. Gdzie żi co wege warto zjeść? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pierwsze kroki zdecydowanie skieruj do Baru Vega na wrocławskim rynku – to najstarszy polski bar wegetariański, po pięknym remoncie. Serwuje najbardziej klasyczne i popularne dania kuchni wegetariańskiej.
Z Vegi udaj się do Złego Mięsa, to wegetariańska jadłodajnia serwująca bezmięsny fast food, są więc pizze, burgery i tortille, ale są też zestawy obiadowe (na przykład bardzo dobra ryba z selera). Jest bardzo na luzie, zawsze jest masa ludzi z dziećmi i psami, obsługa też jest bardzo wyluzowana.
Po Złym Mięsie czeka na Was prawdziwa cudowność czyli Machina Organika. To zdecydowanie najambitniejsza kuchnia wegetariańska we Wrocławiu, a dodatkowo całkowicie bezglutenowa. Codziennie można zjeść inny zestaw lunchowy, zawsze przepyszny i podany w piękny sposób. Nie można wyjść stamtąd nie próbując jednego z ciasta z nerkowców, są po prostu obłędne!
Nie omińcie też niepozornej Nalandy ukrytej za Renomą – to bardzo natchnione miejsce, serwujące dania zgodne z Kuchnią Pięciu Przemian. Jeśli macie ochotę na dobrze zrobioną kaszę jaglaną, rozgrzewające zupy i placki, to jest właśnie miejsce dla Was.
A na koniec po tym wszystkim koniecznie przejdźcie się na kawę do Rozrusznika, który jest dwa kroki poza centrum, ale z Rynku spacer zajmie Wam 15 minut. To wspaniała kawiarnia serwująca najlepszą kawę w mieście, a do tego z wegańskimi kanapkami
Krem z papryczkami wykonany i zjedzony. Dziękuje, pychota
czy będzie post a propos wege jedzenia w Katowicach?
Tym razem nie będzie, ale na pewno jak tam wrócę to już się pojawi
Ja wychowałem się w blokach. W wakacje jeździłem do dziadków, którzy potrafili wyczarować w swoim warzywniaku wspaniałe różnorodne warzywa. Podziwiałem ich za wytrwałość z jaką poświęcali się grządkom. Czułem podświadomie, że jest w tym jakaś wartość. Dzisiaj wiem, że to jedyna słuszna droga do zdrowia i szczęścia.
Ależ zazdroszczę Ci ogródka rodziców! Ja całe życie mieszkałam w mieście, a u babci na wsi były jedynie pięknie kwitnące rośliny ozdobne. Gdy w zeszłym roku urządziłam ogródek na balkonie, to po jednym z wakacyjnych wyjazdów umarł śmiercią tragiczną – z zaniedbania. A krem z pewnością jest przepyszny.
http://przezzycieinaczej.blogspot.com/
Uwielbiam zupy z pieczonymi paprykami. Twoja wygląda pysznie
Marta obiecałaś zamieścić przepis na makaron z cukinii w sobotę…. kupiłam spiralizer i czekam na przepis….bardzo proszę…
Joasiu, przepis zamieszczony, mam nadzieję, że Ci się przydał!
Krem wyszedł pyszny… Ja dodałam jeszcze do niego kawałki sera z niebieska pleśnią, idealnie się wkomponował w smak kremu. Dla niewegan, polecam taką wersję. Dzięki za inspirację. Pozdrawiam !
Wczoraj zrobiłam krem. Niebo w gębie!
Zrobiłam
Kumpela wzięła 3 (słownie: trzy) dokładki! 
Krem robimy codziennie, niebo w gębie!
Przepyszna!!! Domownicy jak i Goście zachwyceni
Czy pomidorki należy upiec w całości czy przekrojone?
Tak, pieczemy w całości
Dziękuję
Zrobiłyśmy. Przepyszne!:) Dodane do ulubionych przepisów. Już nie mogę się doczekać wszystkich jesiennych rozgrzewających potraw, dynio przybywaj!;)
Marta, nie wiem, czy już o tym gdzieś wspominałaś, ale jakiego blendera używasz? Chciałabym wybrać coś porządnego, a jednocześnie nie zrujnować studenckiej kieszeni.
Używam Vitamixa, który może zrujnować kieszeń, oraz ręcznego Kenwooda
A co ze skórką pomidorów? Nie trzeba jej obrać?
Na problemy z obieraniem papryki polecam paprykę pomidorową – jest bardziej mięsista od zwykłej, a po upieczeniu skórka odchodzi dosłownie za jednym pociągnięciem. Piekłam razem ze zwykłą, więc miałam porównanie
A ja z kolei polecam pomidory paprykowe. Zupę robiłam dziś i wyszła obłędnie dobra
PYSZNA!
Pyszny krem! szybki w wykonaniu
Marta! Właśnie skończyłam robienie tej zupy na jutrzejszą kolację dla znajomych… Obawiam się, że nie przetrwa do jutra…
Hmm…a może ktoś powiedzieć ile mniej-więcej wychodzi zupy z tego przepisu?
planuje zawekować kilka porcji na zimę i nie wiem, czy od razu robić z podwójnej porcji…to się ociera o matematykę, a na to nie starcza mi wyobraźni
i zaznaczam, że to kwestia pojemności szafek kuchennych, bo z doświadczenia wiem, że każdy przepis Marty można robić od razu i razy 3 bo szybko znika z talerzy 
Czesc, z 6 srednich papryk i dwoch kilogramow malych malinowek wyszedl mi litr kremu (przed dodaniem bulionu). Zupa jest bardzo pyszna:)
Krem pyszny ! Warto przyrządzić
Przepis godny polecenia !
Super przepis, zupa przepyszna. Pozdrawiam
Marto mam pytanie: czy 2 kg dojrzałych pomidorów można zamienić na te z puszki? Jeśli tak, w jakiej ilości? Pozdr
2 puszki krojonych pomidorów
Genialny przepis! Bardzo aromatyczna zupa. Co prawda mnóstwo czasu zajęło mi zrobienie jej, ale zdecydowanie się opłaciło! Wszystkim serdecznie polecam
A pomidory miksujemy ze skórką, czy też ją ściągamy??
Pozdrawiam
Joanko, ja zawsze miksuję ze skórką – krem ma wtedy zdecydowanie więcej smaku!
Zupa naprawdę przepysznaaa!!!! Warzywa piekłam w prodiżu, ale się udało:) Jedyna modyfikacja – obrałam pomidory. Bardzo dziękuję za ten przepis:-)
Próbowałaś może taki miks pieczonej papryki i pieczonych pomidorów zawekować na zimę?
Ratunku! A co z tymi zielonymi, twardymi cosiami co są w pomidorach, które już się pieką, a są niewycięte ?
Wyjąć po upieczeniu, albo nie wyjmować i zblendować
Świetny przepis, idealny na taką deszczową pogodę!
Wygląda bardzo apetycznie. Jestem fanką pomidorów, ale zawsze w wersji bez skórki
Ratunku! Zrobiłam zupę, zmiksowałam i zostały mi skórki od pomidorów w kawałkach pozwijane w ruloniki:/ Co poszło nie tak?
To się może zdarzać, z pomidorami o bardzo twardych skórach – przelej zupę przez sitko, a następnym razem przed blednowaniem możesz odlać cały płyn i dolewać stopniowo, powoli, w trakcie. To uchroni przed taką sytuacją.
Genialna zupa krep
Zapraszam E-TREL.PL <<< klik!