Rabarbarowy kisiel z kardamonem

Składniki:

Zanim usiadłam do pisania przez dłuższą chwilę usiłowałam sobie przypomnieć, czy jako dziecko lubiłam kisiel czy też nie. Chciałam rozpocząć jak należy, czyli albo lekko traumatyczną historią wstrętu do kisielu, albo też sielankowym wspomnieniem smaku z dzieciństwa.

Ale niestety, jeżeli chodzi o słodycze, to byłam małolatą o mało wrażliwym podniebieniu. Należałam do dzieci żarłocznych, pulchnych i łasych na słodycze, dla których wysoka zawartość cukru stanowiła wystarczającą rekomendację. Pamiętam jedynie tarte jabłko, które moja mama usiłowała przemycić w kisielu, a które zawsze skrzętnie omijałam i zostawiałam na dnie miski zanurzone w resztkach słodkiego glutu.

Obecnie trochę się zmieniło (chociaż tartego jabłka dalej nie mogę przełknąć) i nie tylko mogę zjeść kisiel przed obiadem, ale też mogę zrobić go sobie sama. Robię go na wiele sposobów, w zależności od pory roku i zawartości zamrażarki, ale od kilku dni korzystając z rozpoczęcia sezonu rabarbarowego robię go wyłącznie z rabarbarem. Jest taki jaki być powinien, czyli kwaśny, z dużą ilością owoców i lekkim aromatem kardamonu.

wersja do druku

Rabarbarowy kisiel z kardamonem

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na 3 - 4 porcje:

2 szklanki pokrojonego rabarbaru
1 szklanka owoców leśnych (mrożonych)
3 szklanki wody
4 łyżki brązowego cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej wymieszanej w połowie szklanki zimnej wody
pół łyżeczki kardamonu
szczypta cynamonu

Przygotowanie:
  1. Rabarbar zalewam wodą z cukrem i przyprawami, gotuję przez około 10 minut, do momentu aż rabarbar zacznie się rozpadać.
  2. Następnie dodaję owoce leśne, gotuję przez 3 minuty i dodaję mąkę ziemniaczaną rozrobioną w wodzie. Energicznie mieszam, kiedy kisiel zacznie wrzeć, jest gotowy. Rozlewam go do miseczek, czasem posypuję jeszcze cynamonem albo polewam łyżką śmietanki i zajadam.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. witaj 😉 ja bardzo lubię kisiel zawsze wolałam go od budyniu, który oblepiał podniebienie 😉 moja mama robiłam go nam w dzieciństwie używając mąki ziemniaczanej ja dziś sama robię kisiel na kudzu zamiast na mące 😉 i też ostatnio mam chrapkę na rabarbar 😉 bosko pozdrawiam sylwia

  2. dodałaś nowy post, więc tamten komentarz mógł zaginąć- dodasz tutaj wspomiane polecane książki wegańskie, ew z domieszką wegetariań.. ?

    • Nie zaginął, już piszę co polecam i z czego sama korzystam 🙂
      Polecam wszystkie książki Isy Chandry Moskowitz, szczególnie te o pieczeniu oraz te nowsze. Jest w nich bardzo dużo prostych przepisów, które zadziwiająco szybko wchodzą do domowego repertuaru na stałe. Minusem jest to, że czasami zawierają trudniej dostępne składniki ale z reguły z łatwością można je pominąć lub zastąpić.

      Bardzo dobrą pozycją jest też książka poświęcona wegańskim burgerom, czyli "The Best Veggie Burgers on the Planet" Joni Marie Newman. Można w niej znaleźć takie burgery, że szczęka opada 🙂

      W mojej subiektywnej czołówce są za to książki Yottama Ottolenghi i Nigela Slatera. Żaden z autorów nie jest nawet wegetarianinem, ale obydwoje wydali najpiękniejsze książki o przygotowywaniu warzyw jakie znam.

  3. Bardzo apetyczny 🙂 Myślałam, że nie lubię kisielu, ale na taki bym się skusiła, rabarbarowy musi być pycha!

    Taka dygresja: robiłaś może kiedyś sernik na zimno z agarem?

    • Tak, i nie do końca wiem jak się za to zabrać. 🙂
      Pamiętam, że kiedyś robiłam krem do tortu, który miał stężeć pod wpływem syropu na bazie mleka kokosowego, ale po kilku godzinach tak się nie stało. Chciałam dodać agaru- rozpuściłam go w odrobinie wrzątku, ale natychmiast się ściął w zimnym kremie i porobiły się agarowe kluski 🙁 Stąd moje obawy odnośnie sernika. Nigdzie nie mogę znaleźć konkretnego przepisu na sernik na zimno z agarem.
      Może trzeba go najpierw pogotować z większą ilością płynu i dopiero potem dodać do zimnych składników? Pomożesz? 🙂

  4. ja ostatnio wertuje ksiązke biblię, która również polecam dla tych ktorzy lubią wiedzieć co jedzą i co z czym łączyć 😉 tz jakie produkty
    ODZYWIANIE DLA ZDROWIA PAUL PITCHFORD gruba porządna książka ma też przepisy na koncu ktore mozna troche zmodyfikowac zastepujac rożne składniki polecam 😉

  5. O mamuniu, to był najlepszy kisiel jaki kiedykolwiek jadłam! Teraz czas na wypróbowanie tego z najnowszej książki ??

  6. Skomentuj Marli Anuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skomentuj Marli Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spróbuj również:

Wegańskie świąteczne pierniczki


Czas przygotowania: 40 minut + 20 minut pieczenia

Twarde i mocno korzenne, a po upływie tygodnia miękkie i słodkie od lukru - mowa oczywiście o niepowtarzalnych, świątecznych piernikach, które żeby zdążyły zmięknąć do świąt, musicie upiec najpóźniej we wtorek. Chociaż pierwsze wzmianki na temat pierników pojawiały się już w XV wieku, to jednak pierwszy znany nam przepis pochodzi z XVIII wieku i został opublikowany w książce pod tytułem "Compendium medicum auctum, to iest krótkie zebranie y opisanie chorób, ich różności, przyczyn, znaków, sposobów do leczenia" i brzmiał następująco: Weź miodu przaśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z grubsza jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, wsyp mąki żytniej, ile potrzeba, umieszaj, niech tak stoi nakryto, aż dobrze wystygnie, potym wyłóż na stół, gnieć jak najmocniej, przydając mąki ile potrzeba, potym nakładź cykaty krajanej albo skórek cytrynowych w cukrze smażonych, znowu przegnieć i zaraz formuj pierniki, wielkie według upodobania porobiwszy, możesz znowu po wierzchu tu i ówdzie wtykać cykatę krajaną, do wierzchu pozyngowawszy piwem kłaść do pieca i wyjąwszy je jak się przepieką, znowu je zyngować miodem z piwem smażonym i znowu po wsadzeniu do pieca.

ciasta i desery
Boże Narodzenie 🎄

Wszystkie ciastka na tej stronie są zupełnie wegańskie!

Jadłonomia dba o Twoje dane i wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania strony internetowej (cookies techniczne). Dodatkowo prosimy Cię o zgodę na używanie cookies dla personalizacji treści i doskonalenia Jadlonomii (cookies analityczne). Więcej na ten temat możesz przeczytać w Polityce prywatności i cookies.

Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki, ale wyłączenie cookies technicznych może skutkować niepoprawnym funkcjonowaniem naszej strony.